Kiedy
w 1538 r. król Zygmunt I
nadał Akt lokacyjny na założenie miasta, wśród
obowiązków mieszczan znalazł się
zapis o konieczności niesienia pomocy w czasie pożaru.
W
1557 r. Zygmunt August
potwierdził nadanie lokacji na założenie miasta. Stanisław Okuń
spisując
przywileje i obowią
zki
mieszczan sformułował to tak: tagże podobnym
sposobem wszyscy mieszczanie nasi czego Boże uchowaj,
iżżeli by się trafił w lasach, borach, gajach
y w puszczach naszych pożar albo
zapalenie alboliteż iaka insza
potrzeba niebezpieczeństwem jakim grożąca będąc,
powinni y tym pismem obowiązani zostają
każdy z nich w osobie własnej ratunku
według możności dodawać, od następującego niebezpieczeństwa bronić.
Dalej
jest mowa o tym, że ten kto nie udzieli pomocy przy gaszeniu
pożaru
zostanie
ukarany grzywną w wysokości 1 grosz polski.
Mijały
lata. Pożary trawiły
siedziby ludzkie i lasy. Ludzie walczyli z ogniem żywiołowo, często
nieumiejętnie. Właściciele miast wydawali zarządzenia o zabezpieczaniu
i
ostrzeganiu przed ogniem. W czasie Sejmu Czteroletniego została
powołana
Komisja Porządkowo-Cywilna i Wojskowa, która m.in. zajmowała
się rejestracją
pożarów i ich przyczynami.
W 1817 r. namiestnik
gen. Zajączek wydał zarządzenie o budowaniu w miastach bezpiecznych
kominów i
zniesieniu dachów krytych strzechą. Ponadto przy każdej
posesji obowiązkowo
miała być drabina sięgająca aż do dachu, topór z hakiem i
kije z hakami, czyli
bosaki, beczka z wodą i wiadro. Niestety, dachy ciągle były kryte
słomą, bo na
inne pokrycie nie było stać większości społeczeństwa, stąd pożary
niszczące
wiele domów.
W celu
zmniejszenia skutków zaprószenia ognia w
Okuniewie wyszło zarządzenie, ażeby
stodoły nie były stawiane przy domach. Zaczęto je budować na terenie
dzisiejszej ulicy Słonecznej i Leśnej i tę dzielnicę do dziś nazywa się
stodołami.
W XIX wieku
powstały grupy założone z ochotników, którzy
spieszyli na pomoc, lecz ciągle
nie była to umiejętna i należycie zorganizowana walka z ogniem.
W
1910 r.
Stanisław Gołębiewski, właściciel folwarku w Woli
Grzybowskiej, zorganizował pierwszą Ochotniczą Straż Pożarną w
Okuniewie, lecz
nie mógł doprowadzić sprawy
do
końca, gdyż władze carskie obawiały się
działalności patriotycznej pod szyldem OSP, co się wówczas
zdarzało. Wybuch I
wojny światowej uniemożliwił podjęcie działania w tej sprawie, bo wielu
młodych
ludzi zostało wcielonych do wojska. Jednak już w wolnej Polsce w grud
niu
1918
r. odbyło się oficjalne założenie Ochotniczej Straży Pożarnej w
Okuniewie.
Oto pierwszy
zarząd: Stanisław Gołębiewski, Tomasz Klepacki, Tomasz Wysocki, Andrzej
Sakowski, Julian Baliszewski, Stanisław Sowiński, Stanisław Brzozowski,
Leopold
Kałun. Pierwszym naczelnikiem został Konstanty Klepacki, a zastępcą
Karol
Wysocki. Obaj ukończyli kurs pożarnictwa w Wilanowie. W sumie zgłosiło
się 34
strażaków. Organizacja zyskała ogromne poparcie
społeczeństwa, które włączyło
się do organizowania różnych imprez okolicznościowych:
zabawy taneczne, loterie
fantowe, itd. Za uzyskane pieniądze kupiono dwie sikawki z
wyposażeniem, dwa
wózki dwukołowe, dwa beczkowozy, dwie drabiny strażackie i
kilkanaście
toporków. Taki był początek.
Wójt
przekazał na rzecz straży budynek gminy, w
którym
odbywały się szkolenia i różnorodne imprezy. W latach
1920-1929 straż walczyła
wiele razy z ogniem i powodzią, a i później w związku z
drewnianą zabudową
pożary były bardzo częste. Rozrastała się organizacja, przybywało
młodych
ochotników chętnych do walki z żywiołem, toteż należało
zwiększyć ilość
sprzętu. Zakupiono z własnych funduszy wyposażenie osobiste
strażaków, a w 1934
r. przybył pierwszy wóz rekwizytowy umożliwiający szybszy
dojazd na miejsce
akcji. Niestety, z tego okresu brakuje Kroniki. W 1928 r. przybył do
pracy w
gminie Okuniew Wacław Sudnik. Pracował na stanowisku buchaltera. Mimo
młodego
wieku miał doświadczenie wojskowe (uczestniczył w wojnie 1918 r. i 1920
r.), a
był także przeszkolonym strażakiem. Został komendantem OSP w Okuniewie.
Brak
danych, jak długo był na czele Straży Okuniewskiej. W 1933 r. został
przeniesiony do pracy w gminie Kobyłka i tam również był
komendantem straży. Z
opowieści rodzinnych wiadomo, że uczestniczył w akcjach przy kilku
pożarach,
zwłaszcza w wielkim pożarze w 1931 r. gdy spłonęło kilka zabudowań w
Okuniewie.
Zmarł młodo 24 maja 1939 r. w wieku 34 lat. Został pochowany tak jak
sobie
życzył, na cmentarzu okuniewskim. W ostatniej drodze z domu
teściów w Cechówce
towarzyszyła mu delegacja OSP ze sztandarem z Kobyłki i delegacja OSP
ze
sztandarem z Okuniewa, a także okuniewska orkiestra
strażacka.
Od 1930 r. odbywały
się
regularne szkolenia strażaków raz w
tygodniu dwie godziny, a funkcyjni byli szkoleni w Oddziale Powiatowym.
W tym
też r. został ufundowany pierwszy Sztandar OSP w Okuniewie.
Do
wyróżniających się strażaków należeli: długoletni
prezes Szuba, Julian
Kozłowski – naczelnik, Antoni Świetlikowski –
gospodarz, Kazimierz Bielawski,
Witold Gniado, Stanisław Jeziorski, Erazm Wy
socki
– skarbnicy lub członkowie
Zarządu, Władysław Turlej, Jan Pokrzywnicki, Antoni Sowiński, Ludwik
Kropielnicki, Bronisław Olszewski, Piotr Gniado. Byli to ludzie,
którzy służyli
za wzór obywatelskiej postawy i patriotyzmu.
W Gdyni
mieszka pani Celina Przytaska (z domu Kozłowska), córka
wymienionego naczelnika
Juliana Kozłowskiego, która przechowuje pamiątki po ojcu.
Młody Julianw 1920 r.
walczył pod Ossowem. Wykazał się odwagą i męstwem, za co otrzymał Krzyż
Virtuti
Militari. Jego dzieci w czasie II wojny światowej były w ruchu oporu.
Strażacy
nie tylko walczyli z ogniem. Uczestniczyli lub sami
organizowali życie kulturalne: występy zespołów amatorskich
i zabawy taneczne.
W latach dwudziestych postała orkiestra dęta. Założycielem i
kapelmistrzem był
Franciszek Krotz, który ukończył konserwatorium warszawskie.
Orkiestra składała
się z 24 muzyków i miała urozmaicony repertuar. Grała na
zabawach i weselach,
ale również poważne utwory w święta państwowe, a zasłużonych
obywateli, gdy
zmarli, odprowadzała na cmentarz grając Marsza Żałobnego Chopina. W
połowie lat
trzydziestych prowadzenie orkiestry przejął Jan Sowiński, uczeń
Franciszka
Krotza. Orkiestra występowała także w innych miejscowościach: w
Cechówce,
Sulejówku, Wesołej, Rembertowie, Pruszkowie i w Warszawie.
Przygrywała w czasie
wycieczek statkiem na Bielany. Zajmowała też czołowe miejsca w
przeglądach i
konkursach orkiestr. Wśród muzyków
oprócz wymienionych kapelmistrzów
wyróżniał
się Bronisław Pazio i Erazm Wysocki, a także Józef Wysocki,
Aleksander
Kudliński, Edward Popławski, Feliks Stawiński i Bolesław Wysocki.
W
czasie II wojny światowej
okupanci ograniczyli działalność
straży zezwalając tylko na 24 członków. Zarząd jednak
potajemnie wydał około 70
legitymacji młodym ludziom, które w razie łapanki chroniły
przed wywozem na
roboty do Niemiec. Legitymacje te również pomagały
bezpieczniej działać w
niektórych akcjach ruchu oporu.
Podczas
działań wojennych 1944 r. zniszczony został budynek straży. Nowy Zarząd
w
składzie: Antoni Sowiński, Stanisław Nartowski, Jan Sowiński, Stanisław
Jeziorski, Marceli Sobótka, Jan Sakowski, Marian Kudliński
– przystąpił do
pracy. Jan Sowiński otrzymał od wojska k
ilkanaście instrumentów i
zorganizował
nową orkiestrę ucząc młodych muzyków. Prowadził orkiestrę aż
do końca swego
życia, to jest do 1959 r.
Marceli
Sobótka zajął się odbudową remizy i uzupełnieniem sprzętu
pożarniczego. W 1948
r. straż z własnych funduszy zakupiła motopompę, w 1950 r.
samochód ciężarowy
marki Dodge, dostosowując go do własnych potrzeb. Do 1959 r. pozostał
ten sam
Zarząd. Po śmierci Jana Sowińskiego Zarząd zawiesił działalność.
Dopiero
w 1960 r. na wniosek
Powiatowego Komendanta Straży
Pożarnej w Wołominie zwołano zebranie i wybrano nowy Zarząd w składzie:
Jan
Gniado – prezes, Henryk Naszewski – naczelnik,
Henryk Sowiński – zastępca
naczelnika, Henryk Jeziorski – skarbnik, Tadeusz Całun
– sekretarz, Stefan Kozłowski
– gospodarz, Jan Olszewski – członek do spraw
młodzieży, Jan Kropielnicki –
członek i kierownik orkiestry. Budynek wyremontowano, poszerzono garaż,
zakupiono z własnych funduszy typowy samochód pożarniczy
„GM” Star – 20,
wybudowano bunkier na paliwo i budynek gospodarczy z sanitariatami. Do
OSP
wstąpiło wielu młodych ludzi, zorganizowano drużynę żeńską i
młodzieżową żeńską
i męską. Dalsze prace to ogrodzenie strażnicy i oczyszczenie
naturalnych
zbiorników wodnych, zapewniając tym samym wodę do
celów gaśniczych. Rozpoczęto
gromadzenie pieniędzy i dokumentacji do budowy nowej strażnicy. W 1968
r.
rozpoczęto budowę, lecz ze względu na modernizację i wzrost cen
materiałów
wartość budowy zaplanowana ogromnie wzrosła. Dotacja w wysokości 550
tys. zł.
była tylko częścią potrzebnej sumy. Resztę uzyskano z prac społecznych
strażaków i mieszkańców i z imprez dochodowych.
W 1970 r.
Zarząd OSP został uzupełniony. Nowym prezesem został Apolinary
Majewski, vice
prezesem Jerzy Pazio, naczelnikiem Henryk Naszewski, v-ce naczelnikiem
Stanisław Wardak, sekretarzem Ryszard Uściński, skarbnikiem Ryszard
Ból i
Henryk Sawczuk. 17 września 1978 r. odbyła się uroczystość 60-lecia
powstania
OSP w Okuniewie. W uroczystości brało udział wielu
mieszkańców, a także goście
z Komendy Straży Pożarnej z Otwocka i Wołomina, Zarządu
Głównego Związku OSP w
Warszawie oraz 12 jednostek sąsiednich OSP.
Sztandar
OSP w Okuniewie został odznaczony „Złotym Medalem
za Zasługi dla Pożarnictwa”.
Prezes
Apolinary Majewski zajął się orkiestrą. Zakupiono i wyremontowano
instrumenty,
zatrudniono nowych instruktorów do nauki muzyki: Tadeusza
Rossę i Edwarda
Myśliwczyka – jako kapelmistrza. Przybyli młodzi muzycy.
Orkiestra otrzymała
stosowne mundury, wkrótce zaczęła dawać koncerty i brać
udział w różnych
imprezach. Oto kilka przykładów:
- Przegląd
Orkiestr Dętych
województwa stołecznego
warszawskiego w 1982r. - I miejsce.
-
Międzywojewódzki
Przegląd Orkiestr Dętych w Ciechocinku w
1982 r. – III miejsce.
-
Międzywojewódzki
Przegląd Orkiestr Dętych w Sieradzu w
1984 r. – I miejsce.
-
Ogólnopolski
Festiwal Orkiestr Dętych OSP w Koszalinie w
1985 r. – III miejsce.
Ponadto
prawie co roku orkiestra brała udział w Festiwalu Orkiestr Dętych OSP
Mazowsza,
Kurpi i Podlasia w Otwocku w latach 1980-1986 zajmując czołowe miejsca.
Za te
osiągnięcia Zarząd Główny w Warszawie nagrodził OSP w
Okuniewie autokarem Jelcz
11 o wartości 4.720 tys. zł. Autokar służył do organizowania wycieczek.
W 1980 r.
odeszli niektórzy członkowi z Zarządu, a przybyli nowi:
Witold Wardak –
naczelnik, Mieczysław Całun – vice naczelnik, Edward
Brzozowski – gospodarz,
Ryszard Uściński – skarbnik, Zofia Uścińska –
sekretarz, Andrzej Nartowski –
członek. Powstały nowe drużyny młodzieżowe zdobywające kolejne trofea w
zawodach pożarniczych i sportowych. I tak w 1986 r. na Zawodach
Wojewódzkich w
Grodzisku Mazowieckim drużyna dziewcząt zajęła I miejsce.
W 1986 r.
oddano do renowacji stary sztandar z 1930 r., który
znajdował się w szklanej
gablocie w świetlicy OSP. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był
pułkownik
pożarnictwa w stanie spoczynku Józef Lipiński. Od wielu lat
służył radą i
pomocą Okuniewskiej OSP.
22
listopada 1986 r. Ponieważ część osób pozostała, podaję
tylko nowe nazwiska:
Aleksander Mekda – II v-ce prezes, Aldona Kleszcz –
sekretarz, Bogusław Kleszcz
– opiekun młodzieżowej orkiestry, Marek Zduńczyk –
opiekun młodzieżowych drużyn
OSP.
Skład
osobowy straży na dzień 31 grudnia 1986 r.:
-
sekcja bojowa dorosłych:
męska 55 dh, kobieca (-),
-
sekcja młodzieżowa dziewcząt:
8 dh, chłopców: 14 dh,
-
członkowie orkiestry dorośli:
22 dh, młodzież: 5 dh.
W latach 1980-1990 odeszło na
zawsze z
szeregów straży wielu
cenionych druhów. Byli to Jan Gniado, Franciszek Gniado,
Stanisław Kopczyński,
Andrzej Nartowski, Henryk Sowiński, Jerzy Sowiński i inni. Ich śmierć
była
wielką stratą dla Okuniewskiej OSP.
Wielką
osobowością był Stanisław Apolinary Majewski. Gdy został prezesem OSP,
ożywił
działalność tej organizacji. Zmarł 21 czerwca 1992 r. w wieku 66 lat.
Jego
pogrzeb był manifestacją społeczeństwa Okuniewa, które
doceniało nauczyciela,
społecznika i wspaniałego człowieka. Pozostał na zawsze w pamięci
żywych.
12
września
1993 r. OSP w Okuniewie obchodziła wielkie święto – 75-lecie
powstania. Na
obchody rocznicowe przybył bp Zbigniew Kraszewski i liczni goście,
którzy
wpisali się do Kroniki. Oto kilka wpisów:
- Na
dalszą drogę
75-lecia mało pożarów życzy rodzina Pełków.
-
Zarząd i Druhowie
OSP Sulejówek – Miłosna z życzeniami dalszych 75
lat w obronie majątku ludności
Okuniewa – prezes OSP Daniel Barański.
- Z
okazji 75-lecia
jednostki OSP w Okuniewie serdecznie dziękuję za wierną służbę.
Gratuluję
dotychczasowych sukcesów w służbie dla dobra naszej
Ojczyzny. Bryg. inż. Roman
Kaźmierczak Komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej
w Warszawie.
-
Zawsze wierny
Okuniewowi, szkole i Straży Pożarnej. Zbigniew Gniadowicz.
-
Serdeczne
podziękowania od ludzi czekających na ratunek. Czerwińska i 4 podpisy
nieczytelne.
1
maja 2008 r. odbył się
kolejny jubileusz 90-lecia OSP w
Okuniewie. Z licznych wpisów do Kroniki wybrano kilka
najciekawszych. Oto one:
- Z
okazji 90-lecia
OSP Okuniewa najlepsze życzenia i wszelkiej pomyślności składa OSP
Zabraniec
oraz MDP Zabraniec – podpis nieczytelny drugi:
-
Wysocka Milena: Z
okazji wspaniałego jubileuszu 90-lecia OSP w Okuniewie życzę Wam
wszystkiego
najlepszego, abyście służyli Bogu na chwałę, ludziom na pożytek, oraz
życzę Wam
szczęśliwych powrotów z akcji. Gratuluję!
-
Członek ZOWZOSPRP
Komisji Społ. p. ZGZOSPRP v-ce prezes ZOPZOSPRP w Mińsku Mazowieckim
komendant
Gminny OSP Siennica kronikarz MDP Siennica – Leszek Dąbrowski.
Z
tygodnika „Nowy
Dzwon”, OSP Sulejówek:
- Z
okazji 90-lecia
OSP w Okuniewie gratulujemy osiągnięć i życzymy sukcesów w
dalszej pacy
społecznej oraz powodzenia w życiu osobistym. Dziękujemy za wspaniałą
uroczystość w dniu 1 V 2008 r.
– W.
Koszewska.
-
Żeby
nic się nie
paliło, żeby nikogo nie ubyło, żeby na co dzień każdemu się szczęściło.
Z
okazji 90-lecia życzą Z. i W. Lis.
Od wielu lat pozostają w Zarządzie dwie osoby,
które łączą dawne z dzisiejszym. To prezes Jan
Naszewski i skarbnik Ryszard
Ból. Reszta
zarządu składa się z młodych ludzi, choć w kilku przypadkach nazwiska
wydają
się „stare”. Oto oni: Janusz Kawęcki –
v-ce prezes do spraw orkiestry, Jacek
Popławski – naczelnik, Tomasz Sowiński – zastępca
naczelnika, Łukasz Klepacki –
sekretarz, Ryszard Ból – skarbnik,
Dariusz Maciorek – gospodarz, Zdzisław Pytko
– kapelmistrz.
Miło jest
czytać w Kronice o osiągnięciach materialnych, sportowych, sukcesach
muzycznych. W Okuniewie od kilkunastu lat nie było dużego pożaru i
dlatego OSP
może skupić się na innej działalności. Oby tak było zawsze!
Źródło:
Irmina Matyjasek Jałowiecka
"Dawno temu... 470 lat Okuniewa",
Okuniew 2008.